Moje dzisiejsze śniadanie :) pasta z makreli na pełnoziarnistych grzankach, jajko na twardo, świeża papryka i ogórek. Czego chcieć więcej?
A no chciałabym, żeby makrela nie miała ości ;) na szczęście od szklanki wody z cytryną do samego śniadania miałam trochę czasu, więc uporałam się z makrelą bez problemu. Moja pasta to właściwie sama makrela, można ją wzbogacić jajkiem, cebulką lub szczypiorkiem. My mieliśmy ochotę pastę bez dodatków więc przepis na nią jest bardzo prosty:
pół tuszki makreli
łyżeczka majonezu
świeżo mielony pieprz
Makrelę obrać ze skóry, oddzielić mięso od ości dokładnie rozgniatając je widelcem lub palcami. Dodać łyżeczkę majonezu i wymieszać. Pieczywo posmarować pastą i posypać świeżo mielonym pieprzem.
Voila!
Voila!
Już dawno nie jadłam makreli.
OdpowiedzUsuńmy ostatnio nawet dodaliśmy do sushi bo zabrakło nam ryby ;) makrela jest zdrowa i uniwersalna :) a najsmaczniejsza świeżutka, prosto z wędzenia, tylko gdzie taką dostać??
Usuń